Kontynuacja książki w formie wideo:

www.rewelacyjne.info

V jak Victoria

W wakacje roku pańskiego dwa tysiące jeden nie robiłem nic. Nic kompletnie. Siedziałem zamknięty w swoim pokoju i rozmyślałem. Starałem się zgłębić naturę słyszanych przeze mnie słów. Zdania, które dobiegały zza okna, z przedpokoju czy też gdzieś z oddali, zdominowały moje myślenie, całkowicie, prawie że, wypełniając zdolności przeliczeniowe mojego styranego myśleniem mózgu. Gdyby mózg mógł puchnąć, to moja głowa byłaby wielka jak bania. Codziennie miałem jakąś nową teorię dotyczącą słyszanych przeze mnie dźwięków. Teorie te zmieniały się jak w kalejdoskopie, ale zapamietałem jedną dość dokładnie, bo zaważyła ona na mojej interpretacji późniejszego spotkania z Panem Prezesem. Wymyśliłem mianowicie, że jestem aniołem. Skąd mi to przyszło do głowy? Ano stąd, że skoro jesteśmy stworzeni na podobieństwo i obraz Boga, to pewnie mamy też w swej naturze coś z aniołów. Jak wszystkim pewnie wiadomo – aniołowie mają skrzydła. Ja też miałem, a przynajmniej tak mi się wydawało.

 

 

Pewnego razu podczas długiej, gorącej kąpieli podrapałem się po plecach i ku mojemu zdziwieniu zauważyłem, że „wyskoczyło” mi na placach kilka „syfów”, czyli krost jak ktoś woli to źle brzmiące słówko. Podrapawszy się jeszcze kilka razy zauważyłem, że jest ich całkiem sporo, a ułożone one są w literę „v”. Dół tej litery zaczynał się na środku kręgosłupa w okolicach jego lędźwiowego odcinka, po czym dwie proste biegły wzdłuż pleców, aż do ramion każda. Niewiele myśląc przyjąłem za prawdę, że jeśli to nie są anielskie skrzydła, to przynajmniej jakaś ich ziemska namiastka. Jako, że owe skrzydła uformowały literę „v”, to naprędce dorobiłem temu faktowi kolejne znaczenie. Otóż kształt moich „skrzydeł” miał być symbolem „Victorii” dobra nad złem. Jeśliby dodać, że ja wtedy miałem, tak ogólnie, obsesję na punkcie walki dobra ze złem, to możnaby uznać koncepcję zwycięstwa dobrego nad tym co szatańskie, za całkiem prawdobodobną, całkiem na miejscu...

 

 

Komentarze

Napisz odpowiedź



(Twój email nie będzie publicznie wyświetlany.)



POLECANY KAWAŁEK:

Prodigy - Mindfields

Tekst:

This is dangerous
Open up your head filled with shell shock
This is dangerous
I walk through mindfields, I watch your head rot

This is dangerous
Open up your head filled with shell shock

This is dangerous
Open up your head filled with shell shock
This is dangerous
I walk through mindfields, I watch your head rot

This is dangerous
Open up your head filled with shell shock
This is dangerous
I walk through mindfields, I watch your head rot

I watch your head rot

This is dangerous
Open up your head filled with shell shock

This is dangerous
Open up your head filled with shell shock
This is dangerous
I walk through mindfields, I watch your head rot

This is dangerous
Open up your head filled with shell shock
This is dangerous
I walk through mindfields, I watch your head rot

Best shot, best shot
I walk through mindfields, yeah
Best shot, best shot, best shot, best shot
Best shot, best shot, best shot

I walk through mindfields, I watch your head rot
I walk through mindfields, I watch your head rot
Best shot, best shot
I walk through mindfields, I watch your head rot
I walk through mindfields, I watch your head rot
Best shot

 
U KosyDirect Computers
naprawa komputerów poznańanteny yagi
Strony Internetowe