Kontynuacja książki w formie wideo:

www.rewelacyjne.info

Stare Biurko

 

Razu pewnego poszedłem na małe piwko do jednej z knajp o wdzięcznej nazwie „Stare Biurko”. Jest to bardzo ładny lokal urządzony w piwnicy starej kamienicy. Wykończony w cegle i ciemnym drewnie. Kilka obrazów, świeczniki, masywne drewniane stoły. Bardzo sympatycznie. Byłem tam nie raz i nie dwa przed moim pierwszym pobytem w klinice, ale jedno z moich posiedzeń utkwiło mi w pamięci szczególnie. „Byłem w górce”... I to nie w takiej zwyczajnej „górce”. Byłem zakręcony jak baranie rogi. Nie spałem od trzech dni i pomimo skrajnego wyczerpania fizycznego byłem cały czas na najwyższych obrotach. Iluż ja wtedy nie wymyśliłem ciekawych pomysłów marketingowych! Ileż koncepcji przewinęło się przez moją biedną, chorą głowę! Aż strach pomyśleć jak jaki ja wtedy byłem pozytywnie do wszystkiego i do wszystkich nastawiony...

 

 

Jeden z ciekawszych pomysłów dotyczył planowanego przeze mnie kupna kamienicy, w której znajduje się ten pub. Otóż wymyśliłem sobie, że zakupię tę kamienicę za żeton. Nie za jakiś tam zwykły żeton, tylko za żeton z moim podpisem. Byłem święcie przekonany, że już niedługo będę na tyle sławny, że wszyscy się będą zabijać o szton z wydrapanym nań moim podpisem. Na szczęście nie zwerbalizowałem swojej propozycji w stosunku do właścicielki lokalu. Byłby wtedy niezły kwas. Wzięli by mnie tam za całkowitego świra. Chociaż do wzięcia mnie za całkowitego świra niewiele już chyba wtedy brakowało. Pamiętam, że w końcu dałem ten żeton barmanowi. Nie wiem po co, ale uważałem, że tak będzie najlepiej... Chwile później poznałem kolesia barmana, który akurat tego dnia miał imieniny. Wziąłem więc kartkę, napisałem na niej kilka wyrwanych z kontekstu myśli i będąc przekonany, że dzięki tej kartce gość stanie się milionerem, podarowalem mu ją w prezencie... He he...

 

 

 

Komentarze

Napisz odpowiedź



(Twój email nie będzie publicznie wyświetlany.)


Kod CAPTCHA

Kliknij w obrazek, żeby zobaczyć nowy kod.


POLECANY KAWAŁEK:

Beastie Boys - Looking Down

the Barrel of a Gun

Tekst:

I'm rolling down the hill snowballing getting bigger
An explosion in the chamber the hammer from the trigger
I seen him get stabbed I watched the blood spill out
He had more cuts than my man Chuck Chillout
24 is my age 22 is my gauge
I'm writing rhymes on a page going off in a rage
Out on a mission a stolen car mission
Had a little problem with the transmission
3 on the tree in the middle of the night
I have this steak on my head cause I got into a fist fight
Life comes in phases take the good with the bad
You bought those coins on the street and you got had
Because it's all high spirit you know you gotta hear it
Don't touch the mic baby don't come near it
It's gonna get you it's gonna get you
It's gonna get you girl it's gonna get you

Looking down the barrel of a gun
Son of a gun son of a bitch
Getting paid getting rich

Ultra violence running through my head
Fuzzy navel y'all making me see red
Rapid fire Louie like Rambo got bullets
I'm a gonna die harder like my kid Bruce Willis
I love girlies waxing and milking
Coordinating chics is my man Dave Scilkin
Predetermined destiny is who I am
You got your finger on the trigger like the Son of Sam
I am like Clockwork Orange going off on the town
I've got homeboys bonanza to beat your ass down
I'm mad at my desk and I'm writing all curse words
Expressing my aggressions through my schizophrenic verse words
You're a headless chicken chasin' a sucker free basin
Looking for a fist to put your face in
Get hip don't slip knuckle heads
Racism is schism on the serious tip

 

 

U KosyDirect Computers
naprawa komputerów poznańanteny yagi
Strony Internetowe