Kontynuacja książki w formie wideo:

www.rewelacyjne.info

Personal Note 30 (camele)

 

Jest 6 VI. Lęków póki co brak. Jak pisałem w poprzedniej notce plan lęków na ten tydzień został wykonany. Z drugiej jednak strony nie da się teraz sprawdzić, czy norma byłaby przekroczona, bo od trzech dni „jadę” na Xanaksie tudzież na tranksenkach. Doszedłem do wniosku, że skoro mamy się z Arkiem (znajomym informatykiem) wziąć za pisanie programu, to nie mogę sobie pozwolić na lęki, które by mnie całkowicie paralizowały nie pozwalając się skupić na tym co w danej chwili istotne.

 

A teraz z innej beczuszki – odezwał się do mnie koleś zwany nieoficjalnie Kolo (a oficjalnie Albert), z którym się nie widziałem gdzieś tak około roku. Spotkaliśmy się na chwilę, zamieniliśmy dwa słowa, po czym zakupiłem od niego karton Cameli. Ma gdzieś koleś dojście do innego kolesia, który sprowadza je z Ukrainy. Rarytasy nie z tej ziemi (w rzeczy samej „nie z tej ziemi”, tylko z zagranicy). Coś pysznego – w końcu Camele to moje ulubione fajki.

Komentarze

Napisz odpowiedź



(Twój email nie będzie publicznie wyświetlany.)


Kod CAPTCHA

Kliknij w obrazek, żeby zobaczyć nowy kod.


POLECANY KAWAŁEK:

Apocalyptica - Domination

 

U KosyDirect Computers
naprawa komputerów poznańanteny yagi
Strony Internetowe